środa, 11 kwietnia 2012

38 : MAMO ZWARIOWAŁAŚ! CZEMU JEJ NIE OPIERDOLISZ !

Gdy weszłam do domu moje oczy były wielkie niczym pięciozłotówki a usta otwarte najszerzej jak tylko się dało, chłopcom szczęki służyły za szufelki a mina Tiffany była wręcz nie do opisania, szczęka w dół ręce opadły do ziemi oczy niczym talerze z perkusji pewnie przeżyła wewnętrzną śmierć i właśnie zmartwychwstaje.
- Cześć mamo - powiedziałam wciąż stojąc nieruchomo
- cześć kochanie ! - mama wstała z kanapy i ruszyła w naszą stronę my ciągle staliśmy jak słupy soli - to już matki nie przywitacie ? - dla nie pozoru podeszłam do niej szybszym krokiem udając szczęście, teraz to tylko jej tu brakowało ale w końcu to musiało się stać i musi się dowiedzieć że w wieku 45 lat zostanie babcią i to w dodatku jej najmłodsza córka będzie miała dziecko. Ale mam nadzieję że uda nam się jakoś ją załagodzić i nie pozabija nas ani nie wywiezie mnie stąd do Holmes Chapel. nie wiem co bym zrobiła bez Zayn'a przecież moje życie nie będzie miało sensu ! - Amber - zaczęła mnie mocno ściskać - boże skarbie stęskniłam się za tobą - spojrzała na Harrego - Harold ! boże synku aleś ty zmężniał - zaczęła tulić brata tak mocno że aż gały mu z orbit wylatywały
- mamoooo - wystękał
- tak skarbie ?
- dusisz ! - mama od razu zwolniła trochę uścisk
- ojj przepraszam kochanie . Chłopcy ! - zaczęła ich ściskać niczym wariatka każdego z osobna całując w policzki - no to dzieci opowiadać jak tam mija wam czas jak w szkole idzie wam ?
- mamo może napijemy się Herbaty? - przerwałam jej w końcu ten monolog pytań na który w życiu nie dali byśmy rady odpowiedzieć, a wykorzystując fakt iż moja matka jest wielką fanatyczką wszelkich herbat uda nam się ja uspokoić w normalny nie krzykliwy sposób opowiedzieć o wszystkim co się wydarzyło i o tym iż będzie babcią
- och kochanie jak ty mnie dobrze znasz - udaliśmy się z mamą do salonu i po ok.15 minutach herbata była zaparzona. Uwierzcie ze względu Harry kolekcjonuje herbatę i ma na każdą sytuację. Wybrałam tę która najbardziej ją wyluzuje i dzięki której przyjmie tę informację bez krzyków i niepowołanych skutków.
- a więc droga młodzieży opowiadajcie - zaczęliśmy opowiadać o trasie jak to się świetnie bawiliśmy nie obyło się bez sytuacji z mąką. Gdy wreszcie nasza opowieść doszła do szpitala i przebudzenia się Liam'a ze śpiączki, przyszedł najbardziej oczekiwany czas albowiem trzeba było w końcu mamie powiedzieć o potomstwie które we mnie rosło
- no i gdy czekaliśmy za drzwiami Amber zemdlała .. - ciągnął coraz to smutniejszy Zayn trzymając moją dłoń zaciskając palce.
- Amber ? dlaczego - dociekała mama
- no jak się później okazało no to ja ... - nie wytrzymałam po moich policzkach popłynęły łzy - mamo przepraszam ... ! - rzuciłam się jej na szyję i mocno przytuliłam
- ale Amber kochanie co się stało ?! - pytała zaniepokojona matka
- mamo ... powiedz że nie będziesz zła że nie weźmiesz mnie stąd nie odbierzesz mi Zayn'a !
- ale kochanie pierw powiedz mi co się stało ?!
- no bo ... - pociągnęłam nosem i przetarłam zapłakaną twarz rękawem swetra - bo mamo ja... jestem ... w ciąży - spojrzałam na nią na jej twarzy nie malowało się zupełnie nic ani złość ani radość nic zupełne nic
- będziemy musiały sobie jakoś z tym poradzić - powiedziała patrząc się tępo we mnie
- mamo nie jesteś zła?
- nie to nie było planowane mam nadzieję - spojrzała na mnie teraz dopiero ujrzałam na jej twarzy troskę
- ŻE CO!? MAMO ZWARIOWAŁAŚ! CZEMU JEJ NIE OPIERDOLISZ !
- Harry skarbie uspokój się ! dobrze wiesz że twoja siostra była zawsze odpowiedzialna i dojrzała a ostatnią rzeczą która potrzebujemy to stres - znów przytuliła mnie i pocałowała we włosy
- dziękuje - znów moczyłam jej bluzkę
- tylko kochanie tak was teraz nie zostawię Tom ( wybaczcie nie wiem jak nazywa się ojczym Harrego ) przywiezie mi najpotrzebniejsze rzeczy i będę z wami mieszkać, pomagać i przy okazji pilnować - spojrzała na Zayn'a - a z tobą przystojniaczku jeszcze pogadam - pogroziła mu palcem
- mamo mogła bym położyć się ?
- kochanie nie musisz się pytać a ty Harry skarbie pokażesz mi jakiś pokój gdzie będę mogła spać
- emmm no to może ...
- może u mnie ? - zaproponował Zayn
- u ciebie - mama się zdziwiła
- no bo ja i tak już od jakiegoś czasu mam pokój z Amber a w moim chcieliśmy zrobić pokój dziecięcy na razie tam są białe ściany łóżko komoda i szafa więc może pani tam mieszkać co nie ? - powiedział jakby nagle go oświeciło
- no w sumie też racja - mama westchnęła i przytaknęła po czym Harry zaprowadził ją do owego pokoju. My zaś z Zayn'em udaliśmy się do naszego pokoju. Gdy tylko mój chłopak zamknął drzwi rzuciłam się na łózko ( oczywiście na plecy )
- Zayn żyjemy
- tak wiem  - uśmiechnął się i położył obok mnie opierając na ramieniu - Kocham cię wiesz ?
- nie nie wiem - spojrzałam na niego powstrzymując się od śmiechu
- no wiesz ty co - położył się na plecach udając obrażonego
- ojj kocie - podniosłam się i usiadłam na nim okrakiem składając na jego ustach pocałunki - dalej foch ? - zrobiłam oczy kota ze shreka
- hmmmm już nie - zaczął odwzajemniać moje pocałunki
- ekhmmmm - usłyszałam chrząknięcie ze strony drzwi obróciłam się a tam mama - chciałabym was zaprosić na kolację - szybko zeszłam z chłopaka i pomogłam mu wstać by następnie udać się na rodzinna kolację. Miła rozmowa, pyszna jajecznica, kanapki ciepła herbata i następnie cudowne uczucie jakim jest zaśnięcie w ramionach ukochanego ....

________________________________________________

Nie myślcie że mamusia była czarnymi chmurami ;)

Zaniedługo się zacznie
A tak wg. podobał wam się ten rozdział ?

Dziekuję za liczne odwiedziny ;*** i liczne komentarze KOCHAM WAS :***

24 komentarze:

  1. Tak jak zawsze "rozdział zajebisty":D
    Czekam na nowy;)
    Caroo

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny, czekam na następny:***

    OdpowiedzUsuń
  3. ahahahahhahahahhah Harry ahahahahahahhahahahahahha padłam ahahahhahhahahahahah
    świetnie to ujęłaś ahahahahhahahah
    bless this post!!!
    no to mnie zaskoczyłaś nie powiem, że nie :))
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  4. bosko boski :)
    ale to chrząkanie xd ^^ mamy Hazzy i Amber ^^
    czekam kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG moja to by mnie chyba udusiła... chociaż nie.. Prędzej tata, ale najpierw zabiłby tego kolesia, który by mi to zrobił xd hahaha :D No nic świetny rodział. Czekam na następnyy <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze że mama jej nie zabiła, ani Zayna ;D A Harold jaki zbulwersowany ;P Nie mogę się doczekać co się wydarzy :) A rozdział świetny jak zawsze ! xoxo

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajebisty :D czekam na następny :D ciekawe co się zacznie ? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mega.:D Czekam na kolejny.:D:*

    OdpowiedzUsuń
  9. aaa.. zajebiście jak zwykle ; dd
    czekam na nexta, dawaj szybko!!
    p.s. zapraszam do mnie na komentowanie!!:
    http://myonedirectionandmylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. fantastico ;D
    przy tym ostatnim akapicie to pojehcałaś ;D
    czakam na NN i pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  11. daleeeeej <333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  12. moje ulubione opwiadanie! ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. twoje opowiadanie jest genialne i kocham je czytać :) tak lekko sie je czyta i wg. bohaterowie wydają sie tacy realistyczni. masz talent :) zycze weny
    zapraszam do komentowania u mnie
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. hahahaa ;D Bosko, a najlepsze jest to że Harry taki wkurzony a matka nic ;D Genialnee!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. starałam się pokazać Anne tak ją opisują chłopcy i inni więc w nadmiarze wyrozumiała i zajebista ^^

      Usuń
  15. "Harold, aleś ty zmężniał" - biste :p

    http://me-and-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooooo. Mamusia zawsze jest najlepsza ,, Harold, ależ ty zmężniał'' Hahah. Wymiękam,
    Czekam na NN :)
    + Zapraszam wszystkich do mnie --> another-world-onedirection.blogspot.com
    Nn już w sobotę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. uhuhu świetny jest *.*
    jeju pisz już co z tą ciążą bo sie doczzekać nie moge ! < 3

    OdpowiedzUsuń
  18. jak dobrze, że mam nie była zła. xd .;d

    OdpowiedzUsuń