sobota, 12 maja 2012

52 : Zayn jak mogłeś jej pozwolić?!

- Amber ?! - krzyknęła moja mama a ja zakrztusiłam się wcześniej przyniesionym przez Zayn'a mi sokiem marchewkowym 
- tak ? - powiedziałam dochodząc do siebie 
- Co ty tu robisz?! Zayn jak mogłeś jej pozwolić?! - krzyczała machając dłońmi niczym wariatka 
- Ale Anne ona mi zagroziła że wyjdzie choćby miała ze mną się sparingować - mama zrobiła minę WFT?!
- Później wytłumaczę - spojrzał na mamę a ona przytaknęła 
- ale to nie zmienia córcia faktu że masz wypoczywać i się nie przemęczać a ty tu takie przedstawiania odstawiasz przecież to małe życie powinno być teraz najważniejsze dla ciebie .. - nie no nie umie już słuchać tych jej wykładów codziennie gdy chce się stąd ruszyć ona mnie opiernicza i robi jakieś wykłady na temat tego że powinnam być bardziej odpowiedzialna jako przyszła matka. Odpowiedzialność odpowiedzialnością ale to nie ogranicza się do siedzenia w łóżku i czekaniu na poród a po drugie jutro i tak muszę iść na zakupy bo za tydzień ślub Pani Holmes i Paula
-Mamo ! proszę cię przestań tego się już słuchać nie da szybciej mnie wywiozą w białym worku jako trupa bo z nudów i braku świeżego powietrza umarłam niż żebym poroniła przez zwykły spacer ! A po drugie ja muszę się ruszać bo mam zakwasy już od leżenia a jutro muszę iść poszukać sukienki na ślub bo za 5 dni wyjeżdżamy jakbyś nie pamiętała ! Więc skończ już narzekać - powiedziałam już lekko zdenerwowana co jak co ale to mnie już denerwuje. Wstałam i ruszyłam do mojego pokoju, szybkim ruchem zwinęłam czyste ubrania ( leginsy były założone by nie uciskać brzucha). Bezczelnie złapałam kartę kredytową Zayn'a i wyszłam z domu po drodze zakładając kurtkę lecz nie zapinając jej i ruszyłam do domu Eleanor. Teraz ona była moją jedyną przyjaciółką, Tiffany wyjechała a Danielle wyszła gdzieś z Liam'em więc bez zastanowienie poszłam do niej. W drzwiach przywitała mnie jej mama i powiedziała że Els jest w swoim pokoju. Ściągnęłam buty i szybszym tępem ruszyłam w wskazanym mi kierunku. Gdy byłam pod drzwiami szybko je otworzyłam myśląc że wystraszę przyjaciółkę lecz to co zobaczyłam zaparło mi dech w piersiach....
~Oczami Eleanor~ 
Do pokoju wskoczyła Amber lecz gdy tylko weszła szybko wybiegła zamykając za sobą drzwi jej mina była bezcenna ale teraz nie mogła tak myśleć, bo w końcu dałam się przekonać do tego byśmy nie mówili na razie nikomu a tu taka wpadka i w dodatku byliśmy przyłapani na pocałunku . Uderzyłam się w czoło a Louis szybko wybiegł do Amber by jakoś ją ubłagać by nikomu nie mówiła. Po chwili Louis z ową osoba weszli do środka 
- Amber błagam cię nie mów nikomu ... - powiedziałam łapiąc ją za rękę gdy ta zaś siadała pomiędzy mną a Lou
- Ejjj spoko - uśmiechnęła się przyjaźnie i przytuliła mnie - jasne że nie powiem jesteście moimi przyjaciółmi i zatrzymam to w sekrecie tak długo jak będziecie chcieli - gdy wymawiała te słowa kamień z serca mi aż spadł. Dzięki bogu mam najlepszą przyjaciółkę na świecie 
~Oczami Niall'a~
Usiedliśmy z Beatą na ławce w parku i po raz tysięczny przekłócała się ze mną że lody miętowe są lepsze niż o smaku gumy balonowej a ja twardo stałem przy swoim 
- Ale Niall mówię ci że lody miętowe są o sto kroć razy lepsze od tych o smaku gumy balonowej ! 
- podaj mi jakieś argumenty  - każdego słowo wymawialiśmy przez śmiech 
- po 1 odświeżają ci oddech po drugie gdy jest ciepło bardziej ochładzają a po 3 mają boski smak! - powiedziała niebiańsko się uśmiechając. Znałem ją ok. 4 godziny a już czułem że to osoba dla której warto się otworzyć i której mogę spokojnie oddać swoje serce i nie będzie zranione. Ideał lubi dużo jeść, na piękne niebiesko- zielone oczy, cudowne włosy a jej charakter był wręcz nieskazitelny jak wcześniej wspomniałem ideał. Moje oczy napawały się jej widokiem a uszy były w siódmym niebie słysząc jej śmiech. Muszę teraz poświęcić jej trochę czasu by się zbliżyć do niej bardziej choć wie o mnie chyba wszystko, tak samo jak ja o niej. Przez te 4 godziny powiedzieliśmy sobie chyba wszystko
- Niall proszę czy możemy stąd iść - nagle zmieniła temat wstając 
- oczywiście - uśmiechnąłem się i objąłem ją ramieniem by poczuła się bezpieczniej ponieważ gdy składała prośbę jej twarz miała raczej zaniepokojoną miną lub można powiedzieć przestraszoną . Ruszyliśmy w przeciwnym kierunku od tego w którym polka wciąż patrzała, przyznam trochę się przestraszyłem może był tam jej były "chłopak". Nie nie bałem się tylko nie chciałem by stało się jej coś złego
- Beata - przyznam wymawiam jej imię z lekką trudnością ale jakoś idzie - coś się stało ? - powiedziałem obracając się lecz jedyną osoba którą ujrzałem za nami była smukła dziewczyna o kruczo czarnych włosach 
- nie nic - mówiła lekko zakłopotana wciąż nie rozumiałem o co chodzi ale przytaknąłem jej i ruszyliśmy w stronę centrum handlowego które zaproponowałem 
- Beata? - spytałem przechodząc koło następnego sklepu 
- tak ? - spojrzała na mnie już uspokojona i z widocznym szczerym uśmiechem na ustach 
- mam do ciebie pytanie nie wiem jak na nie zareagujesz 
- pytaj śmiało - uśmiechnęła się do mnie
- bo wiesz za kilka dni jest ślub mojego managera i dostałem podwójne zaproszenie i nie mam z kim iść może ... no ... wiesz.... chciałabyś.... - ciągle stękałem i się jąkałem bałem się że odmówi mi i uzna za nachalnego gwiazdorzynę który myśli że może mieć wszystko - no wiesz pójść ze mną? - spojrzałem na nią lecz po chwili zamknąłem oczy bojąc się odpowiedzi 
- Niall - spojrzała na mnie i uśmiechnęła się promiennie - bardzo chętnie ale wiesz ja mam pracę i nie wiem czy kierownik się zgodzi ... 
- Ja to załatwię - szybko powiedziałem a dziewczyna słodko się zaśmiała
- Mam do ciebie prośbę pomógł byś mi w znalezieniu odpowiedniej sukienki ? - spojrzała na mnie założę się że moje oczy świeciły się jak reflektory na koncercie
- Oczywiście - powiedziałem starając się nie pokazać jak z tego powodu się cieszę. Uśmiechnąłem się a dziewczyna złapała mnie za rękę i pociągła do sklepu z ubraniami...

~Oczami Amber~
- Dobra co jak co ale ja tu przyszłam Lou żeby wziąć Eleanor na zakupy! - powiedziałam wstając. Złapałam Eleanor za rękę i wstała. Ruszyłyśmy przodem Louis zaś obstawiał tyły. Przed centrum Handlowym rozdzieliliśmy się ponieważ Louis nie miał zamiaru tułać się z nami 4 godziny po sklepach ...
____________________________________________________________

Directioners ! Jedna z nas odeszła ! 
To smutne do czego może doprowadzić nienawiść innych ludzi i to z tak błahego powodu jakim jest ulubiony zespół była mądra i młoda a przez cudzą głupotę i nienawiść popełniła samobójstwo ! 
Demiz jesteśmy z tobą duchem !
Pomódlmy się lub chodź pomyślmy o jednej z nas [*] 

Niech spoczywa w pokoju...

__________________________________________________

Dziś nie znalazłam jakichś cudownych nowinek o chłopakach ale naprawdę szkoda mi tej dziewczyny! 
Jak się podobał ? 
I zapraszam do komentowania 15 Kom = NN ;***

23 komentarze:

  1. Ooo Amber odkryła Lou I el. Hehe; ) Jestem ciekawa kiey się ujawnią. ; ) Rozdział jak zwykle genialny ; ) ; **

    OdpowiedzUsuń
  2. zajebisty rozdział i żałuje ze jedna z nas została zabita przez ludzką głupotę niech odpoczywa w pokoju{*}i czekam na nn :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahah widzę, że już wszystkich tam z kimś zeswatałaś.:D Pisz, pisz co z Harrym i Tiff ! Muszą do siebie wrócić ^^
    Czytałam o tej dziewczynie, przykro... :/ Głupota ludzka chyba nie ma granic... Co kogo interesuje jakiej muzyki słuchamy czy jak się ubieramy.. -.- Żal mi tych ludzi bo reprezentują sobą kompletne zero.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny rozdział czekam na następny.
    Szkoda że odeszła od nas jedna Directionerka. (*)

    OdpowiedzUsuń
  5. czekam az bedzie cos o tiff i harrym <3
    zapraszaam do mnie gdzie pojawił sie własnie 21 rozdział :)
    http://galaxy-strawberry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. no naprawdę, głupota ludzka nie zna granic! Demiz - przykro mi, jako Directionerki będziemy za Tobą tęsknić!
    co do rozdziału, błagam, niech Amber uważa na dziecko ;) cieszę się, że zarówno Lou jak i Niall znaleźli sobie swoje miłości!
    czekam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hey, świetny rozdział, zapraszam na mojego bloga http://storyaboutamyand1d.blogspot.com/ .
    Szkoda mi tej Demiz, co z tego, że jej nie znam, ona Directionerką a wszystkie Directioners trzymają się razem [*]
    Czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To po prostu w głowie mi się nie mieści. Do czego dopuszczają się ludzie, żeby komuś dopiec. Najpierw robią, a myślą... kiedy jest już za późno :(

    Rozdział świetny, cieszę się, że Niall trafił na taką fajną dziewczynę :)
    Kiedy Amber rodzi?
    Czekam na nexta!
    http://whenimlookingatyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ciągle czekam na nowy rozdział u cb ;)

      Usuń
  9. Ludzie są okropni jak mogli doprowadzić do czyjejś śmierci :(

    Rozdział jak zwykle cudowny czekam na następny :)
    Mam nadzieje że Niall i Beata będą razem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda mi tej Demiz co ludzie potrafią zrobić!;( A co do rozdziału to jest świetny i niech Amber uważa na siebie!;D
    Czekam na nexta;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie podoba mi się rozdział i czekam na kolejny.:):*
    + To co robią hejty przechodzi ludzkie pojęcie...;x

    OdpowiedzUsuń
  12. [*] Demiz [*]
    Biedaczka, do czego może doprowadzić ludzka głupota... Jesteśmy z nią duchem,pomodliłabym się za nią czy coś ale jestem ateistką [*] Wiem, że jej nie znałam, ale jestem cholernie wrażliwa na cudze nieszczęście, nawet jeśli jej nie znałam.
    A co do rozdziału - jak zwykle genialny. Kiedy Amber rodzi? Kiedy Lou i El się przyznają?
    Przepraszam, że nie komentowałam poprzednich rozdziałów.
    Zapraszam na http://run-in-this-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Biedna Demiz Boże jacy ludzie są podli;( A co do rozdziału to jak zwykle świetny;* Czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem ciekawa co wydarzy się na ślubie. ; ]]
    no i czy w końcu El i Lou się przyznają do związku. ; D
    .. No i biedna Demiz [*]- jezu co się dzieje na tym świecie, niektórzy ludzie naprawdę są okrutni!!
    czekam na next'a. pozdrawiam. ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny rozdział. Ludzka głupota nie zna granic.. Zapraszam do siebie my-life-it-my-story.blogspot.com Jeśli już przeczytasz proszę pozostaw opinię, jest dla mnie ważna.

    OdpowiedzUsuń
  16. no oby tak dalej...

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny rozdział, kiedy będzie notka z życia Directionerki? :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Czekam na następny rozdział !!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedy NN?? Czekammm!
    zapraszam do mnie :) http://fifi1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham!!!!
    Uwielbiam to opowiadanie, błagam dodaj wreszcie nowy rozdział:p

    OdpowiedzUsuń
  21. Poproszę notkę z życia Directionerki, najlepiej zdjęcia twojej buźki, albo ubrań. :))

    OdpowiedzUsuń
  22. biednaa.. współczuję jej rodzinie ..

    a co do rozdziału to bardzo mi się podoba. ;d

    OdpowiedzUsuń