sobota, 12 maja 2012

52 : Zayn jak mogłeś jej pozwolić?!

- Amber ?! - krzyknęła moja mama a ja zakrztusiłam się wcześniej przyniesionym przez Zayn'a mi sokiem marchewkowym 
- tak ? - powiedziałam dochodząc do siebie 
- Co ty tu robisz?! Zayn jak mogłeś jej pozwolić?! - krzyczała machając dłońmi niczym wariatka 
- Ale Anne ona mi zagroziła że wyjdzie choćby miała ze mną się sparingować - mama zrobiła minę WFT?!
- Później wytłumaczę - spojrzał na mamę a ona przytaknęła 
- ale to nie zmienia córcia faktu że masz wypoczywać i się nie przemęczać a ty tu takie przedstawiania odstawiasz przecież to małe życie powinno być teraz najważniejsze dla ciebie .. - nie no nie umie już słuchać tych jej wykładów codziennie gdy chce się stąd ruszyć ona mnie opiernicza i robi jakieś wykłady na temat tego że powinnam być bardziej odpowiedzialna jako przyszła matka. Odpowiedzialność odpowiedzialnością ale to nie ogranicza się do siedzenia w łóżku i czekaniu na poród a po drugie jutro i tak muszę iść na zakupy bo za tydzień ślub Pani Holmes i Paula
-Mamo ! proszę cię przestań tego się już słuchać nie da szybciej mnie wywiozą w białym worku jako trupa bo z nudów i braku świeżego powietrza umarłam niż żebym poroniła przez zwykły spacer ! A po drugie ja muszę się ruszać bo mam zakwasy już od leżenia a jutro muszę iść poszukać sukienki na ślub bo za 5 dni wyjeżdżamy jakbyś nie pamiętała ! Więc skończ już narzekać - powiedziałam już lekko zdenerwowana co jak co ale to mnie już denerwuje. Wstałam i ruszyłam do mojego pokoju, szybkim ruchem zwinęłam czyste ubrania ( leginsy były założone by nie uciskać brzucha). Bezczelnie złapałam kartę kredytową Zayn'a i wyszłam z domu po drodze zakładając kurtkę lecz nie zapinając jej i ruszyłam do domu Eleanor. Teraz ona była moją jedyną przyjaciółką, Tiffany wyjechała a Danielle wyszła gdzieś z Liam'em więc bez zastanowienie poszłam do niej. W drzwiach przywitała mnie jej mama i powiedziała że Els jest w swoim pokoju. Ściągnęłam buty i szybszym tępem ruszyłam w wskazanym mi kierunku. Gdy byłam pod drzwiami szybko je otworzyłam myśląc że wystraszę przyjaciółkę lecz to co zobaczyłam zaparło mi dech w piersiach....
~Oczami Eleanor~ 
Do pokoju wskoczyła Amber lecz gdy tylko weszła szybko wybiegła zamykając za sobą drzwi jej mina była bezcenna ale teraz nie mogła tak myśleć, bo w końcu dałam się przekonać do tego byśmy nie mówili na razie nikomu a tu taka wpadka i w dodatku byliśmy przyłapani na pocałunku . Uderzyłam się w czoło a Louis szybko wybiegł do Amber by jakoś ją ubłagać by nikomu nie mówiła. Po chwili Louis z ową osoba weszli do środka 
- Amber błagam cię nie mów nikomu ... - powiedziałam łapiąc ją za rękę gdy ta zaś siadała pomiędzy mną a Lou
- Ejjj spoko - uśmiechnęła się przyjaźnie i przytuliła mnie - jasne że nie powiem jesteście moimi przyjaciółmi i zatrzymam to w sekrecie tak długo jak będziecie chcieli - gdy wymawiała te słowa kamień z serca mi aż spadł. Dzięki bogu mam najlepszą przyjaciółkę na świecie 
~Oczami Niall'a~
Usiedliśmy z Beatą na ławce w parku i po raz tysięczny przekłócała się ze mną że lody miętowe są lepsze niż o smaku gumy balonowej a ja twardo stałem przy swoim 
- Ale Niall mówię ci że lody miętowe są o sto kroć razy lepsze od tych o smaku gumy balonowej ! 
- podaj mi jakieś argumenty  - każdego słowo wymawialiśmy przez śmiech 
- po 1 odświeżają ci oddech po drugie gdy jest ciepło bardziej ochładzają a po 3 mają boski smak! - powiedziała niebiańsko się uśmiechając. Znałem ją ok. 4 godziny a już czułem że to osoba dla której warto się otworzyć i której mogę spokojnie oddać swoje serce i nie będzie zranione. Ideał lubi dużo jeść, na piękne niebiesko- zielone oczy, cudowne włosy a jej charakter był wręcz nieskazitelny jak wcześniej wspomniałem ideał. Moje oczy napawały się jej widokiem a uszy były w siódmym niebie słysząc jej śmiech. Muszę teraz poświęcić jej trochę czasu by się zbliżyć do niej bardziej choć wie o mnie chyba wszystko, tak samo jak ja o niej. Przez te 4 godziny powiedzieliśmy sobie chyba wszystko
- Niall proszę czy możemy stąd iść - nagle zmieniła temat wstając 
- oczywiście - uśmiechnąłem się i objąłem ją ramieniem by poczuła się bezpieczniej ponieważ gdy składała prośbę jej twarz miała raczej zaniepokojoną miną lub można powiedzieć przestraszoną . Ruszyliśmy w przeciwnym kierunku od tego w którym polka wciąż patrzała, przyznam trochę się przestraszyłem może był tam jej były "chłopak". Nie nie bałem się tylko nie chciałem by stało się jej coś złego
- Beata - przyznam wymawiam jej imię z lekką trudnością ale jakoś idzie - coś się stało ? - powiedziałem obracając się lecz jedyną osoba którą ujrzałem za nami była smukła dziewczyna o kruczo czarnych włosach 
- nie nic - mówiła lekko zakłopotana wciąż nie rozumiałem o co chodzi ale przytaknąłem jej i ruszyliśmy w stronę centrum handlowego które zaproponowałem 
- Beata? - spytałem przechodząc koło następnego sklepu 
- tak ? - spojrzała na mnie już uspokojona i z widocznym szczerym uśmiechem na ustach 
- mam do ciebie pytanie nie wiem jak na nie zareagujesz 
- pytaj śmiało - uśmiechnęła się do mnie
- bo wiesz za kilka dni jest ślub mojego managera i dostałem podwójne zaproszenie i nie mam z kim iść może ... no ... wiesz.... chciałabyś.... - ciągle stękałem i się jąkałem bałem się że odmówi mi i uzna za nachalnego gwiazdorzynę który myśli że może mieć wszystko - no wiesz pójść ze mną? - spojrzałem na nią lecz po chwili zamknąłem oczy bojąc się odpowiedzi 
- Niall - spojrzała na mnie i uśmiechnęła się promiennie - bardzo chętnie ale wiesz ja mam pracę i nie wiem czy kierownik się zgodzi ... 
- Ja to załatwię - szybko powiedziałem a dziewczyna słodko się zaśmiała
- Mam do ciebie prośbę pomógł byś mi w znalezieniu odpowiedniej sukienki ? - spojrzała na mnie założę się że moje oczy świeciły się jak reflektory na koncercie
- Oczywiście - powiedziałem starając się nie pokazać jak z tego powodu się cieszę. Uśmiechnąłem się a dziewczyna złapała mnie za rękę i pociągła do sklepu z ubraniami...

~Oczami Amber~
- Dobra co jak co ale ja tu przyszłam Lou żeby wziąć Eleanor na zakupy! - powiedziałam wstając. Złapałam Eleanor za rękę i wstała. Ruszyłyśmy przodem Louis zaś obstawiał tyły. Przed centrum Handlowym rozdzieliliśmy się ponieważ Louis nie miał zamiaru tułać się z nami 4 godziny po sklepach ...
____________________________________________________________

Directioners ! Jedna z nas odeszła ! 
To smutne do czego może doprowadzić nienawiść innych ludzi i to z tak błahego powodu jakim jest ulubiony zespół była mądra i młoda a przez cudzą głupotę i nienawiść popełniła samobójstwo ! 
Demiz jesteśmy z tobą duchem !
Pomódlmy się lub chodź pomyślmy o jednej z nas [*] 

Niech spoczywa w pokoju...

__________________________________________________

Dziś nie znalazłam jakichś cudownych nowinek o chłopakach ale naprawdę szkoda mi tej dziewczyny! 
Jak się podobał ? 
I zapraszam do komentowania 15 Kom = NN ;***

piątek, 11 maja 2012

51 : wyjdę z tego pokoju choćbym miała uprawiać z tobą sparing!

~Oczami Harrego~
Wstałem z wody i zacząłem wołać Tiffany. Nie wiedziałem co już robić. Dziewczyna jednak niewzruszona oddaliła się - nie zatrzyma się - pomyślałem i ruszyłem do domu. Przemierzałem centrum Holmes Chapel ludzie się na mnie gapili za pewne z powodu mojego stroju ale ja ruszyłem do domu by się przebrać z jedną myślą - zrobię wszystko by ją odzyskać 

~Oczami Niall'a~
- Jestem Beata - powiedziała dziewczyna ocierając rękawem bluzy oczy i wyciągając drugą rękę w moją stronę
- Ja Niall - uśmiechnąłem się i uścisnąłem jej dłoń
- tak wiem - uśmiechnęła się tym razem jej uśmiech był prawdziwy nieb był wymuszony na potrzeby zawodu który wykonywała czy chociaż by tego żebym się przestał martwić
- czyżbyś była kolejną psycho-fanka - zrobiłem przerażoną minę by dziewczyną się zaśmiała i zadziałało
- nie wariacie jakbyś nie wiedział dziennie pytają się o ciebie fanki, a po drugie masz zdjęcie z naszym kierownikiem i podpisałeś je 
- ahh no też fakt - zrobiło mi się głupio. nie wiedziałem co mówić i czułem się przy niej tak błogo jak nigdy lecz ciągle stresowałem się że powiem coś nie tak a dziewczyna uzna mnie za jakiegoś psychopatę bądź debila i zrazi się do mnie. Dziewczyna ciągle się na mnie patrzała i dopiero teraz zauważyłem że patrzę na nią głupio się uśmiechając - emmm - zacząłem zmieszany - co powiesz na miły spacer i lody by zapomnieć o wszystkich problemach ? - uśmiechnąłem się najpiękniej jak tylko potrafiłem 
- z wielką przyjemnością - wstałem i wyciągnąłem w stronę dziewczyny ona mnie za nią złapała i ruszyliśmy niestety po chwili dziewczyna puściła moją dłoń ale nie przeszkadzało mi to było za wcześnie na spacery za rączkę to był dopiero początek znajomości...

~Oczami Amber~
- Skarbie a pamiętasz ... - Zayn znów próbował mi jakoś zając czas ale ja już nie umiałam, niestety nie należę do osób które cały dzień potrafią na dupie przesiedzieć i powiedzieć że są zmęczone, ja potrzebuje ruchu, świeżego powietrza i urozmaiconych rozrywek 
- Zayn - przerwałam mu 
- tak? - spojrzał na mnie wciąż się uśmiechając ciągle czarował mnie tym uśmiechem ale był on przesłodzony może i pokazywał mi jaki jest odpowiedzialny i w ogóle ale on przesadza! rozumie poleżeć w łóżku tydzień ale nie prawie 3! Za niedługo przez brak ruchu i obiadki Niall'a będę wyglądała jak beczka! tak dłużej być nie może !
- Ja nie wytrzymam
- nie rozumie 
- ja muszę się stąd ruszyć - mówiąc to wstałam i udałam się do drzwi 
- Amber! masz odpoczywać! - zawołał próbując zatarasować mi drogę
- tak Zayn mam odpoczywać ale to nie oznacza że mam robić przymiarkę do trumny! za długo leżę wiesz jak kocham ruch świeże powietrze coś robić ! cokolwiek! 
- Ambey proszę 
- Zayn prosi się prosie a ty masz mnie przepuścić wyjdę z tego pokoju choćbym miała uprawiać z tobą sparing! - spojrzałam na niego groźnie a ten jedynie otwarł mi drzwi i przepuścił jako pierwszą. Wreszcie wyszłam z pokoju cudowne uczucie szczerze to powiem że zdrętwiała mi noga! Kurde cisze się ze zdrętwiała mi noga coraz gorzej ze mną ! Cieszę się że zdrętwiała mi noga dobra coraz gorzej ze mną . Złapałam się za kostkę a Zayn od razu zaczął się pytać czy wszystko dobrze i próbował mnie znów zaciągnąć do pokoju - Zayn spokojnie zdrętwiała mi noga od zbyt długiego leżenia na to się chyba nie umiera 
- chyba?! - spojrzał spanikowany 
- wariat - powiedziałam i ruszyłam w mojej sexy piżamce ( czyt. za duża koszulka i krótkie dresowe spodenki ) do kuchni bo tylko przez nią mogłam dostać się do ogrodu. Gdy już tam byłam z gigantycznym uśmiechem usiadłam na hamaku i zaczęłam głęboko wdychać świeże powietrze ...

~Oczami Eleanor~
- Louis powinniśmy im powiedzieć - znów poruszyłam wrażliwy temat ale ja tak dłużej nie mogła byłam częstym gościem w domu chłopców ale wciąż ukrywaliśmy się z naszym uczuciem. 
- Els ile razy ci mówić nie teraz muszę ich jakoś przygotować a po drugie jeśli wyciekło by to do sieci wiesz jaka by była burza? Było by tak samo jak z Danielle i Liam'em, pamiętasz jak Danielle musiała się ukrywać w domu bo fanki Liam'a ją prześladowały - na samą myśl zrobiło mi się smutno ale nie chciałam biec z tym do pierwszej lepszej gazety, tylko czuć się komfortowo w domu swojego chłopaka bo byliśmy już 2 tygodnie razem, a wciąż udajemy tylko znajomych i w dodatku dla niepoznaki udaje że przychodzę tylko po to żeby spędzić trochę czasu z Amber. Tak przychodzę też po to bo ostatnimi czasy od kiedy mieszkam w Londynie to Amber i Tiffany są moimi najlepszymi przyjaciółkami a po zdradzie Harrego została mi tylko Amber. A zresztą zachowanie Harrego ostatnio daje mi dużo do myślenia bo gdy jestem u nich wraz z Lou zachowują się jak para Gei co mnie naprawdę niepokoi bo jestem z Lou i nie chciałam bym się dowiedzieć że Lou mnie zdradził z bratem przyjaciółki to by było poniżające. Rozumiała bym już gdyby mnie zdradził z jakąś dziewczyną ale nie z chłopakiem i w dodatku z Harry'm - skarbie ja się tylko o ciebie troszczę - powiedział wręcz ze smutkiem w oczach i objął moją twarz dłońmi by następnie złożyć na moich ustach czuły pocałunek, ja zaś położyłam dłoń na jego klatce piersiowej i odwzajemniłam pocałunek ...
__________________________________________________________________________

I mamy 51 co o nim sądzicie ? 
Wyszedł dziś trochę krótki ale jeśli szybko będzie 15 komentarzy postaram się napisać jeszcze dziś następny rozdział ;)

__________________________________________________________________________
Postanowiłam że pod każdym rozdziałem dodam najnowsze nowiny ze świata Directioners co wy na to ? 
Zaczynamy! : 
__________________________________________________________________________

Wczoraj na kanał OneDirectionVEVO został dodany teledysk do MORE THAN THIS lecz po sieci krążą plotki że to nie jest oficjalny teledysk a prawdziwy został nagrany w Paryżu i w dodatku krąży też zdjęcie które jest rzekomo z tego teledysku : 


Jestem ciekawa czy to prawda czy ktoś po prostu próbuje nas w balona zrobić 
Chodzi także plota że w tym niby ORYGINALNYM teledysku Harry ma całować jakąś dziewczynę hmmm ciekawe kogo ^^ 

Oto teledysk który okazał się zwykłym nagraniem piosenki na koncercie : 



Jeśli macie jakieś informacje na ten temat podzielcie się inne Directionerki zapewne chciały by wiedzieć na ten temat więcej a ja jeśli znajdę jakieś informację podzielę się z wami ;)

___________________________________________________________________________

Czytałyście nowe BRAVO ? 
Nasi chłopcy zostali pozwani do sądu przez amerykańskie ONE DIRECTION na kwotę 1 miliona dolarów 
sądzicie że to przegięcie ? 
bo ja że gigantyczne 
Im się nie udało zdobyć tak dużej sławy i chcą nie dość że na nich zarobić to jeszcze możliwe że się wybić  
Bezczel !
___________________________________________________________________________

Zszokowały mnie ostatnio 2 fanki ze Szwecji gdzie obecnie chłopcy się znajdują 
Otóż gdy chłopcy przylecieli dwie fanki złapały Liam'a i Niall'a. Poprosiły Daddy'ego o zdjęcie a Niall'a prosiły aby się zmył z tego zdjęcia ! To było chamskie jak można nie chcieć naszego blondaska na focie! Liam zdezorientowany i sądzę ze oburzony zaistniałą sytuacją złapał Horan'a za kaptur i takim oto cudem znalazł się on na zdjęciu a gdy fanki odeszły wyściskał blondyna na pocieszenie. Osobiście nie miała bym w ogóle serca żeby odmówić zdjęcia z Niall'em a co dopiero powiedzieć mu że nie chcą go na zdjęciu ! Sama pewnie bym go wyściskała i wg gdyby było to możliwe 

a oto dowód :


Jedna uwaga niech te laski nie pokazują mi się na oczy bo nie ręczę za siebie 
___________________________________________________________________________


PAMIĘTAJCIE 15 KOM = NN

środa, 9 maja 2012

50 : "...Nie jestem kolejną napaloną fanką która będzie za tobą latała jak głupia..."

- Tylko nie zepsuj tego - właśnie daddy tłumaczył mi, co mogę a co nie żeby nie zniechęcić dziewczyny do siebie - nie bekaj, nie siorbaj.... - musiałem mu przerwać
-Liam miałem wyjść na chwilę a ty mi pół godziny nawijasz 
- niecałe 2 minuty! - oburzył się 
- dobra zmykam trak samo jak ty - mówiłem pchając przyjaciela do drzwi ze strony kierowcy 
- dobra dobra sam wejdę - powiedział po czym wszedł do auta a ja szybszym krokiem wróciłem do baru. Ekspedientka zniknęła właśnie za drzwiami na zaplecze a ja usiadłem na wcześniej wskazanym miejscu. Chwilę później zjawiła się dziewczyna 
- to jak idziemy ? - powiedziała wciąż wymuszając uśmiech 
- tak - wstałem i wyszliśmy dziewczyna przy okazji pożegnała współpracowników i ruszyliśmy w bliżej nieokreślonym kierunku który potem okazał się drogą do parku. Gdy znaleźliśmy w miarę odludnione miejsce usiedliśmy na ławce i siedzieliśmy w ciszy póki nie przerwałem jej 
- to więc powiedz mi co leży ci na sercu i dlaczego nie promieniejesz jak zwykle - dziewczyna głośno westchnęła i spojrzała na mnie
- wiesz do niedawna byłam najszczęśliwszą dziewczyną na świecie miałam kochającego mnie narzeczonego mieliśmy brać ślub za miesiąc - usiłowała się nie rozpłakać - póki nie zdarzyło się coś co zmieniło moje życie o 180 stopni - zawahała się przez chwilę wciąż powstrzymując się od płaczu - zaszłam w ciążę - mówiąc ostatnie słowa nie wytrzymała i po jej policzkach popłynęły łzy ja objąłem ją a ona wtuliła się we mnie, chciałem w tym momencie być tą osoba która będzie dla niej najważniejsza i będzie sprawiała że na jej ustach znów pojawi się szczery uśmiech - byłam wtedy szczęśliwa bo pomimo tego iż mam 19 lat miałam narzeczonego a teraz wszystko się zawaliło bo dowiedziałam się że to wszystko było ukartowane! Ojciec widział że od gimnazjum się w nim podkochuje i co miesiąc płacił mu za to by ze mną był ! On mnie nie kochał robił to dla pieniędzy dla jebanych pieniędzy! - dziewczyna bardziej wtuliła się we mnie a ja pogłaskałem ją po włosach i pozwoliłem by zwierzyła mi się ze wszystkiego by następnie pomóc jej jak tylko umie 
- wszystko będzie dobrze obiecuje ci - pocałowałem ją w czoło nie wiedziałem jaka będzie jej reakcja ale czułem że to muszę zrobić dziewczyna nie zareagowała tylko wciąż mnie przytulała 
- a wiesz co jest najlepsze? - spojrzała na mnie - zaczęłam tu od zera jedyne co przypomina mi o dawnym życiu to ta istotka która rośnie pod moim sercem
- jak od zera - spytałem się dziewczyny która już nie przytulała mnie 
- wyjechałam z domu z polski wzięłam trochę rzeczy i całe oszczędności. Dużo tego nie było na szczęście znalazłam tu pracę i wynajmuje pokoik u pewnej starszej pani na obrzeżach Londynu ...


~Oczami Tiffany~
- O kogo my tu mamy? - zwróciła się do mnie Pamela przeczesując tipsami grzywkę 
- Pamela daj jej spokój - powiedział David obejmując mnie ramieniem w zamiarze oddalenia się od tych wytapetowanych plastików 
- o książę się zjawił ! no to co wymieniłaś sobie Harrego na gorszy model ?! - powiedziała podśmiechując razem ze swoimi psiapsiółami. Boże znów się doczepiają już mam ich dosyć. Nic nie robię, siedzę na ławce ze słuchawkami w uszach nic nie mówię, nawet siedzę z zamkniętymi oczami
- David zostaw proszę - powiedziałam do chłopaka i ruszyłam w kierunku bramy szkoły musiałam to zrobić nie umiałabym siedzieć w tej szkole ani minuty więcej. Ruszyłam nad staw moja oaza, jestem tam tylko ja i moje myśli...


~Oczami Amber~
- Zayn miałam się nie przemęczać a podczas łaskotania spinają się wszystkie moje mięśnie- próbowałam się wykręcić od załaskotania mnie ale ten chłopak jest niemożliwy gdy tylko przychodzi ze szkoły jest w tak dobrym humorze i ma tyle energii  że nie da się wytrzymać z nim
- Dzieci obiad idzie! - krzyknęła moja mama a Zayn niewiadomo jak znalazł się przy drzwiach otwierając je mojej mamie która niosła tacę z obiadem - smacznego skarbie - powiedziała stawiając tacę na rozkładanym stoliku a następnie pocałowała mnie w czoło 
- mamo dziękuję ale chciała bym choć raz na święty czas zjeść obiadem w towarzystwie mojego brata mieszkamy w jednym domu a nie widziałam go od dawna 
-Emmm Amber Harrego nie ma obecnie w Londynie musiał załatwić coś ważnego i wyjechał na 2 tygodnie nie martw się niedługo przyjedzie - nic nie odpowiedziałam tylko obrażona brakiem informowania mnie zabrałam się za jedzenia lasagne którą przyrządził Niall...

~Oczami Tiffany~
Może powinnam już wrócić do domu siedzę tu już 2 godziny i na razie doszłam do wniosku że Harry to świnia i że nie mam zamiaru do niego wracać. I w dodatku ciągle czuje na sobie czyiś wzrok a gdy się rozglądam nikogo nie ma. Usiadłam i spojrzałam w spokojną taflę jeziora, rzadko kto tu przebywa a przecież tu jest tak pięknie. Zamknęłam oczy i zaczęłam głęboko wdychać to czyste powietrze którego w Londynie tak bardzo mi brakowało. Poczułam jak ktoś obok mnie siada szybko otwarłam oczy i ujrzałam Harrego, szybko wstałam i zaczęłam się zbierać 
- Tiffany proszę porozmawiaj ze mną 
- my już nie mamy o czym rozmawiać - ruszyłam w kierunku roweru który był oparty o drzewo 
- Tiffany proszę 5 minut - powiedział łapiąc mnie za nadgarstek 
- 5 minut - powiedziałam kierując się w stronę jeziorka stanęłam do niego tyłem nie chciałam go widzieć wystarczyło że go słyszałam a po drugie niech nie widzi moich łez 
- Tiffany - jego głos był załamany i wyraźnie było słychać jego chrypę - to nie jest tak jak myślisz ja nie pamiętam co robiłem podczas tych urodzin ale wiem że nie zrobił bym tego, cały wieczór na ciebie patrzyłem i siedziałem przy minibarku. Caroline raz się do mnie odezwała ale kazałem jej mnie zostawić i nie pamiętam nic dalej tylko tyle że piłem po jej oddaleni się napiłem się jakiegoś drinka a potem obudziłem się następnego dnia gdzieś o 15 i to wszystko co pamiętam. Ja nie chciałem tego proszę cię ! chciałem tamtego wieczoru powiedzieć o nas mojej mamie ale przyszły one. proszę cię wybacz mi - objął mnie od tyłu ale ja nie mam zamiaru być jedną z tych co po żałosnych tłumaczeniach się wybacza niech się trochę pomęczy ale nie umie stać tak i nie wygarnąć mu jak przez niego cierpiałam 
- Tiffany ? - stanął przede mną a ja nie wzruszona spojrzałam na niego 
- myślisz że jak tu przyjdziesz i zaczniesz się tłumaczyć wszystko będzie cudownie i tak jak wcześniej ?! Mylisz się ! - krzyczałam na niego idąc w stronę jeziora na co chłopak szedł do tyłu - Cierpiałam przez ciebie i twoje jebane wybryki ! Masz 18 lat a zachowujesz się jak rozpieszczony 10 latek ! myślisz że będziesz mieć wszystko czego chcesz bo jesteś gwiazdą ?! NIE! i ja ci to udowodnię bo jeśli myślisz że będziesz się mną tak bezkarnie bawił to się mylisz - Harrego dzielił krok od wody zdenerwowana wykorzystałam sytuację i popchnęłam go do niej - I jeśli chcesz odzyskać moje zaufanie to lepiej się postaraj po raz kolejny ci to powiem Nie jestem kolejną napaloną fanką która będzie za tobą latała jak głupia. Bo może kocham cię ale Zaufanie to podstawa która ty zburzyłeś  - odwróciłam się do chłopaka tyłem i podbiegłam do roweru i ruszyłam do domu za sobą słyszałam jeszcze jego nawoływania ale nie zwracałam na niego uwagi. Niech się lepiej postara ...

___________________________________________________________

Boże jestem już na 50 rozdziale 
jak to szybko zleciało niedawno się martwiłam czy bohaterowie i prolog wam przypadnie do gustu a dziś tu :
- 37783 wejść
- 42 obserwatorów 
- 707 komentarzy 
MASSIVE THANK YOU!!!
__________________________________________________________

Co do poprzedniego rozdziału Kimberly zwróciła uwagę na to że Amber nie rozpacza to nie jest tak że nie rozpacze tylko pominęłam ten okres gdy była załamana a pisze w czasie gdy stara się zapomnieć i żyć chwila 
__________________________________________________________
A co do z życia Directionerki przerósł mnie ten temat fotografowania moich ubrań wiecie mam kompleks związany ze swoją wagą niecałe 80 kg robi swoje ale dziś żeby nie było wam przykro to dodam zdjęcie mojego najnowszego Directionerskiego nabytku : 


Od godziny 15:40 jestem właścicielką tego cuda dzięki pewnej szafowiczce która mi sprzedała daną bluzę za dosłownie grosze 
____________________________________________________________________

Wiecie co to za akcja z " More Then This" ? podobno teledysk ? ale czy 1d czy fanów? 
____________________________________________________________________

" The way that you flip you hair... "


____________________________________________________________________

Nie zapomnijcie ta sama zasada 15=NN

Love ya ;***
Beigeee ;**