hejka zostałam nominowana przez Invisible do można to nazwać gry LIBSTER AWARD. Polega to na tym że bloger zostaje nominowany przez innego blogera i dostaje zestaw 11 pytań na które musi odpowiedzieć a następnie wytypować kolejne 11 blogerów i zadać im swoje 11 pytań ;)
Moim zdaniem jest to swietny pomysł i gratuluję pomysłodawcy bo jest niedość ze zabawa to dowiecie się o mnie dosyć dziwnych rzeczy ;)
A więc zaczynamy :
1. Za co Kochasz One Direction? :)
Odp. Za ich głosy, urodę, głupotę itd. mogę wymieniać godzinami ;PP
2. Którego z nich kochasz najbardziej i za co? :)
Niall i Harry nigdy nie umię wybrać
Niall: boski głoś, aparat na zębach, zamiłowanie do Demi Lovato i opinia grzecznego chłopca którym nie jest
Harry: Dołeczki, loczki, niski sexowny głos, te jego zawieszanie się i to jaki jest
3. Czy tolerujesz ich dziewczyny i ich bliskich? :)
Odp. Czy toleruje? Oczywiście ! Eleanor - kocham jest moją inspiracją a Perrie wręcz przyprawia mnie o gęsią skórkę przy jej głosie. A rodzina? Banda kochająch ludzi którzy akceptują nawet ich najgłupsze pomysły
4. Ulubiony sport? :)
Odp. Ulubiony sport to zdecydowanie Piłka Nożna
5. Wolisz śpiewać czy tańczyć? :)
Odp. Zdecydowanie śpiewać z tańcem nie idzie mi najlepiej
6. Lubisz Little Mix? :)
Odp. To jakbyś się zapytała czy prowadze tego bloga
7. Potrafisz śpiewać? :)
Odp. Osobiście sądze że pieję jak kogut na wsi ale niektórzy uważają że ładnie śpiewam czemu się dziwie
8. Z czym wiążesz swoją przyszłość? :)
Odp. Ciągle myślę o karierze w świecie mody ale niestety los pociągnął mnie na gastronomie a nie raz chcą mnie wyciągnąć do X-Factor
9. Skąd czerpiesz inspiracje na rozdziały? :)
Odp. z życia prywatnego, innych opowiadań i głupich filmików 1D a czasem TW które tak bardzo kocham
10. Lubisz moje opowiadanie? Jeśli czytasz oczywiście :) ( MUSIAŁAM XD)
Odp. Nie lubie... JA JE KOCHAM xDDD
11. NAJLEPSZE NA KONIEC!!! CZY MIEWASZ MYŚLI EROTYCZNE O CHŁOPAKACH Z 1D? XDDDD
Odp. No wiesz bywa tak 40 razy na dzień xDD
A teraz moi nominowani :
1. http://whenimlookingatyou.blogspot.com/
2. http://girl-dream-1d.blogspot.com/
3. http://the-smell-of-two-hearts-1d.blogspot.com/
4. http://skip-the-sky.blogspot.com/
5. http://i-wish-and-one-direction.blogspot.com/
6. http://whispers-of-thee-heart.blogspot.com/
7. http://opowiadnieoonedirection.blogspot.com/
8. http://my-world-1d.blogspot.com/
9. http://mystoryaboutonedirection-milly.blogspot.com
10. http://little-things-vas-happenin.blogspot.com/
11. http://onedirectionismylive-poland.blogspot.com/
No i 11 pytań dla was na które mam nadziejęże odpowiecie :PP
1. Od kiedy znasz One Direction?
2. Tolerujesz Eleanor i Perrie?
3. Co jest twoją największą inspiracją ?
4. Jaka jest twoja ulubiona piosenka z UAN a jaka z TMH ?
5. Który członek ( nie chodzi w tym momencie o część ciała ;p ) jest twoim ulubionym i dlaczego ?
6. Co sądzisz o moim opowiadaniu ( o ile je czytasz xD )?
7. Ulubiony kolor ?
8. Lubisz Fineasza i Ferba?
9. Szpilki czu Koturny?
10. Zima czy Lato ? ( wiem bezsensowne te 2 pytania xD )
11. Najlepsze i najbardziej zboczone na koniec ale spowiadaj się jak w konfesjonale:
MASZ O NICH MYŚLI EROTYCZNE ? ( musiałam normalnie xD )
poniedziałek, 19 listopada 2012
sobota, 17 listopada 2012
96: " Żadna bajka nie trwa wiecznie "
Siedząc z Zayn'em usłyszałam jak ktoś hamuje z piskiem opon. nie przejełam się. Jest halloween pewnie jakiś kolejny kretyn się popisuje przed laską
- Skabie a wiesz że cie kocham? - powiedział Zayn po czym wpił się w moje usta, obdarowywując mnie namiętnym pocałunkiem. Nie wiem czemu tak jest, ale każdy jego pocałunek odczuwam jakby był tym pierwszym. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Moja przemyślenia przerwała kreatka na sygnale. Wszyscy pobiegli za nią, więc ja odruchowo z Zayn'em także
Łzy, rozpacz. Tyle można powiedzieć. Samochód uderzył w Dominike. A to wszystko się stało na oczach Hazzy. Zostawiłam mulata w tłumie i przepchnęłam się przez tłum gapiów który składał się z znajomych jak i sąsiadów - Harry - jęknęłam przytulając brata. Ksztusił się własnymi łzami a lekarze zabierali dziewczyne do karetki
- możemy jechać z wami? - powiedziałam za brata który niestety nie potrafił wypowiedzieć ani jednego słowa
- niestety - odparł sanitariusz i zamknął drzwi karetki. Harry pociagnął mnie za rękę i pobiegliśmy do auta. Całe szczęście że tydzień temu zdałam prawko ponieważ brat był tak roztrzęsiony że spowodowałby z pewnością jeszcze jeden wypadek. Po spakowaniu się do auta pojechaliśmy w 2 do szpitala. Reszta została by 'pozbyć ' się gości. Beata twardo zapierała się by jechać z nami ale Niall odciągnął ją od tego pomysłu. W 15 minut zajechaliśmy do szpitala. Gdy tylko wbiegliśmy zaczęliśmy się wypytywac gdzie jest dziewczyna. Pielęgniarki zaprowadziły nas do poczekalni
- możecie państwo wejść ale pacjentka jest w śpiączce - powiedział lekarz
- dziękuję doktorze -powiedziałam do mężczyny po czym zwróciłam się do brata - Hazza wejdź sam
- dobrze - Harry wszedł chwiejnym krokiem. Był wyczerpany. Całą noc siedział i płakał. Była już godzina 11 am a przyjechaliśmy tutaj o 9 pm. Dziwie się że chłopak jeszcze potrafi normalnie funkcjonować i nie odwodnił się. Nic nie pił, tylko płakał. Ok 8am przyjechała ekipa więc sami nie byliśmy ale i tak chłopak nie był myślami z nami. Ciągle myślał o momencie gdy TO się wydarzyło. Załamał się i obwiniał za to że dziewczyna wpadła pod samochód, ale to nie była jego wina. To wina kierowcy! Przecież to on jechał wieczorem z gigantyczną szybkością i z wyłączonymi światłami. Ale coi by się nie powiedziało to on odpowiada " mogłem nie pozwolic wchodził jej na jezdnię". Nigdy go takiego nie widziałam. Widać że on naprawde się w niej zakochał. A przez ten głupi wypadek może ją stracić na zawsze. Jedyne co nam zostało to wierzyć że dziewczyna wyjdzie ze śpiączki i wszystko się ułoży
~3 tygodnie później~
Dominika ciągle leży w śpiączce. Złamane żebro, noga i ręka zrosły się ale jej stan jest ciągle taki sam: Śpiączka. Lekarze mówią że jeśli po miesiącu jej stan się nie polepszy będzie to oznaczało że trzeba odłączyć ją od aparatury. Z racji tego że dziewczyna ma 18 lat decyzję będzie musiała podjąć jej mama która jest z nami 2 tydzień. Harry? Można powiedzieć że zamieszkał w szpitalu. Ciągle siedzi przy łózku Dominiki i prowadzi monologi z nadzieją że kiedyś mu odpowie. Lekarz powiedział mu że do pacjenta trzeba mówić żeby miał motywację na powrót. Chłopak wziął sobie słowa do serca. A my codziennie wpadamy tam. Robimy niezły bajzel. Zachowujemy się jakby dziewczyna tam siedziała i bawiła się z nami. Ale niestety rzeczywistość jest inna. A ja muszę spełnić obietnicę którą dałam chłopakom z The Wanted. Była to praca na planie teledysku " Chasing the sun ". Chłopcy niedawno mieli premierę piosenki a teraz nagrywają klip. A z racji tego ze niedawno był szum że niby jestem z Jay'em teledysk może zdobyć większą oglądalność a zarazem możliwe że One Direction zdobędą również fanów w kręgu TWFanmily. Jak obiecałam tak się stanie. Właśnie siedzę nad umową i czytam ją. Moze jestem trochę rozkojarzona ale nie przeszkadza mi to w czytaniuumowy i zrozumieniu mojej roli. Moją uwagę przykłuło jedno zdanie " Warunki umowy obejmują rolę aktorską w zakresie : grania wampirzycy, pocałunku i ugryzienia ". Jeszcze raz przeczytałam
- przepraszam tu pisze pocałunku ?! - lekko się oburzyłam nie sądziłam że będę musiała całowac któregoś z chłopaków
- tak chłopcy nie poinformowali cię ? - spytał reżyser
- no właśnie nie - zmierzyłam wzrokiem piątkę dzieci które układały piramidę z ołwków
- Emmm no bo Jay miał ci powiedzieć - bronił się Nath
- kapuś! - szturchnął go - przepraszam
- no dobrze niech będzie ale z kim mam się całować ?
- to raczej nie będzie jak pocałunek tylko będziecie udawać ale w kamerze będzie to wygladać realistycznie - tłumaczył mężczyzna
- ja pytałam z kim - powiedziałam bez żadnych problemów że reżyser moze mnie wyrzucić za zuchwałość
- z Jay'em. Wszystkie role oprócz jego dziewczyny zostały już obsadzone - spojrzałam na chłopaka ten był zdenerwowany. Rozumie już czemu mi nie powiedział o tym. Mogłabym się nie zgodzić ale jeśli już tu jestem to nie będę robić z siebie wariatki
- no dobrze - spojrzałam na kartkę - można prosić długopis ?
- oczywiście - manager podał mi długopis i tym razem bez żadnego "ale" podpisałam dokumenty. I za tydzień miała już się rozpocząć praca na planie...
__________________
A więc skończyłam dziś 96 rozdział imam nadzieję że wam się podoba. Opowiadanie dobiega końca. Zakładam ze napiszę owe 111 rozdziałów. A już dziś wiem że 24 grudnia jako prezent wigilijny dodam Epilog. Powiem tylko tyle nie będzie to zupełny Happy End ale jednak coś szcześliwego tam będzie. Jeszcze dziś pomęczę się was rozdziałem na OATH o ile uda mi się go napisać ;)
__________________
Jak wiecie każdy moze już ściągnąć piosenki z TAKE ME HOME. Jeśli jeszcze znajdą się osoby które ich nie mają zapraszam was na moją stronkę na chomikuj.pl mam tam wszystkie piosenki wraz z tymi z wersji DELUXE ;)
Beigeee
__________________
A więc zasada ta sama ;)
Enjoy and live while we're young <3
- Skabie a wiesz że cie kocham? - powiedział Zayn po czym wpił się w moje usta, obdarowywując mnie namiętnym pocałunkiem. Nie wiem czemu tak jest, ale każdy jego pocałunek odczuwam jakby był tym pierwszym. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Moja przemyślenia przerwała kreatka na sygnale. Wszyscy pobiegli za nią, więc ja odruchowo z Zayn'em także
Łzy, rozpacz. Tyle można powiedzieć. Samochód uderzył w Dominike. A to wszystko się stało na oczach Hazzy. Zostawiłam mulata w tłumie i przepchnęłam się przez tłum gapiów który składał się z znajomych jak i sąsiadów - Harry - jęknęłam przytulając brata. Ksztusił się własnymi łzami a lekarze zabierali dziewczyne do karetki
- możemy jechać z wami? - powiedziałam za brata który niestety nie potrafił wypowiedzieć ani jednego słowa
- niestety - odparł sanitariusz i zamknął drzwi karetki. Harry pociagnął mnie za rękę i pobiegliśmy do auta. Całe szczęście że tydzień temu zdałam prawko ponieważ brat był tak roztrzęsiony że spowodowałby z pewnością jeszcze jeden wypadek. Po spakowaniu się do auta pojechaliśmy w 2 do szpitala. Reszta została by 'pozbyć ' się gości. Beata twardo zapierała się by jechać z nami ale Niall odciągnął ją od tego pomysłu. W 15 minut zajechaliśmy do szpitala. Gdy tylko wbiegliśmy zaczęliśmy się wypytywac gdzie jest dziewczyna. Pielęgniarki zaprowadziły nas do poczekalni
- możecie państwo wejść ale pacjentka jest w śpiączce - powiedział lekarz
- dziękuję doktorze -powiedziałam do mężczyny po czym zwróciłam się do brata - Hazza wejdź sam
- dobrze - Harry wszedł chwiejnym krokiem. Był wyczerpany. Całą noc siedział i płakał. Była już godzina 11 am a przyjechaliśmy tutaj o 9 pm. Dziwie się że chłopak jeszcze potrafi normalnie funkcjonować i nie odwodnił się. Nic nie pił, tylko płakał. Ok 8am przyjechała ekipa więc sami nie byliśmy ale i tak chłopak nie był myślami z nami. Ciągle myślał o momencie gdy TO się wydarzyło. Załamał się i obwiniał za to że dziewczyna wpadła pod samochód, ale to nie była jego wina. To wina kierowcy! Przecież to on jechał wieczorem z gigantyczną szybkością i z wyłączonymi światłami. Ale coi by się nie powiedziało to on odpowiada " mogłem nie pozwolic wchodził jej na jezdnię". Nigdy go takiego nie widziałam. Widać że on naprawde się w niej zakochał. A przez ten głupi wypadek może ją stracić na zawsze. Jedyne co nam zostało to wierzyć że dziewczyna wyjdzie ze śpiączki i wszystko się ułoży
~3 tygodnie później~
Dominika ciągle leży w śpiączce. Złamane żebro, noga i ręka zrosły się ale jej stan jest ciągle taki sam: Śpiączka. Lekarze mówią że jeśli po miesiącu jej stan się nie polepszy będzie to oznaczało że trzeba odłączyć ją od aparatury. Z racji tego że dziewczyna ma 18 lat decyzję będzie musiała podjąć jej mama która jest z nami 2 tydzień. Harry? Można powiedzieć że zamieszkał w szpitalu. Ciągle siedzi przy łózku Dominiki i prowadzi monologi z nadzieją że kiedyś mu odpowie. Lekarz powiedział mu że do pacjenta trzeba mówić żeby miał motywację na powrót. Chłopak wziął sobie słowa do serca. A my codziennie wpadamy tam. Robimy niezły bajzel. Zachowujemy się jakby dziewczyna tam siedziała i bawiła się z nami. Ale niestety rzeczywistość jest inna. A ja muszę spełnić obietnicę którą dałam chłopakom z The Wanted. Była to praca na planie teledysku " Chasing the sun ". Chłopcy niedawno mieli premierę piosenki a teraz nagrywają klip. A z racji tego ze niedawno był szum że niby jestem z Jay'em teledysk może zdobyć większą oglądalność a zarazem możliwe że One Direction zdobędą również fanów w kręgu TWFanmily. Jak obiecałam tak się stanie. Właśnie siedzę nad umową i czytam ją. Moze jestem trochę rozkojarzona ale nie przeszkadza mi to w czytaniuumowy i zrozumieniu mojej roli. Moją uwagę przykłuło jedno zdanie " Warunki umowy obejmują rolę aktorską w zakresie : grania wampirzycy, pocałunku i ugryzienia ". Jeszcze raz przeczytałam
- przepraszam tu pisze pocałunku ?! - lekko się oburzyłam nie sądziłam że będę musiała całowac któregoś z chłopaków
- tak chłopcy nie poinformowali cię ? - spytał reżyser
- no właśnie nie - zmierzyłam wzrokiem piątkę dzieci które układały piramidę z ołwków
- Emmm no bo Jay miał ci powiedzieć - bronił się Nath
- kapuś! - szturchnął go - przepraszam
- no dobrze niech będzie ale z kim mam się całować ?
- to raczej nie będzie jak pocałunek tylko będziecie udawać ale w kamerze będzie to wygladać realistycznie - tłumaczył mężczyzna
- ja pytałam z kim - powiedziałam bez żadnych problemów że reżyser moze mnie wyrzucić za zuchwałość
- z Jay'em. Wszystkie role oprócz jego dziewczyny zostały już obsadzone - spojrzałam na chłopaka ten był zdenerwowany. Rozumie już czemu mi nie powiedział o tym. Mogłabym się nie zgodzić ale jeśli już tu jestem to nie będę robić z siebie wariatki
- no dobrze - spojrzałam na kartkę - można prosić długopis ?
- oczywiście - manager podał mi długopis i tym razem bez żadnego "ale" podpisałam dokumenty. I za tydzień miała już się rozpocząć praca na planie...
__________________
A więc skończyłam dziś 96 rozdział imam nadzieję że wam się podoba. Opowiadanie dobiega końca. Zakładam ze napiszę owe 111 rozdziałów. A już dziś wiem że 24 grudnia jako prezent wigilijny dodam Epilog. Powiem tylko tyle nie będzie to zupełny Happy End ale jednak coś szcześliwego tam będzie. Jeszcze dziś pomęczę się was rozdziałem na OATH o ile uda mi się go napisać ;)
__________________
Jak wiecie każdy moze już ściągnąć piosenki z TAKE ME HOME. Jeśli jeszcze znajdą się osoby które ich nie mają zapraszam was na moją stronkę na chomikuj.pl mam tam wszystkie piosenki wraz z tymi z wersji DELUXE ;)
Beigeee
__________________
A więc zasada ta sama ;)
Enjoy and live while we're young <3
wtorek, 13 listopada 2012
95: "chcę to zapamiętać do końca życia"
Wiem że nie czytam niektórych blogów, ale są takie które uwielbiam i to jeden z nich :
Jedna z najtrudniejszych rozmów w moim życiu. Nigdy nie sądziłam że będę musiała porozmawiać z moim wrogiem publicznym numer 1 w cztery oczy i to z przymusu ponieważ hałas poza moim pokojem nam na to przeszkadzał. Jak już było dobrze zrobiło się źle, nie żeby coś ale wolałabym nie niszczyć sobie wieczoru
- a więc słucham - powiedziałam z wyższością choć to ja siedziałam a blondynka stała
- wiem że tłumacza się winni ale w tym przypadku winny za to co się wydarzyło nie przyzna się. To nie była moja wina. Znasz naszą manager Darcy ?
- no tak ale co ta bogu ducha winna kobieta ma do tego ?
- właśnie to ona jest winna tego co się wydarzyło
- Perrie dobrze wiesz że musimy jakoś was wypromowac a to znakomity sposób na to byś zdobyła gigantyczną ilość fanów
- ale przez ten sposób ucierpi związek Amber i Zayn'a
- a co mnie obchodzi ta głupia dziewucha! Ważna jesteś ty! X-factor dał wam dużą szansę ale teraz trzeba zrobić coś żeby nie zapomniano o was! A więc teraz musisz robić wszystko żeby ten chłopak był z tobą a nie z nią to jest jeden z najlepszych sposobów promowania się! Randki z gwiazdą! a w dodatku spójrz na tego chłopaka kochają się w nim nastolatki z całego świata i gdy dowiedzą się że jest z jakąś tam Perrie będą chcieli się dowiedzieć kimona jest itd. ciekawość zaprowadzi ich na youtube na wasze filmiki i do posłuchania piosenki i darmowa reklama dziewczyno!
- zależy dla kogo darmowa, mi to nie pasuje
- słuchaj mnie Edwards albo ty albo oni
- nie możesz !
- mogę wszystko. Sfałszowanie dokumentów, podpisu. Wszystko jest do wykonania.
- dalej mi nie wierzysz ? - dziewczyna dała mi do myślenia. Z jednej storny wierzyłam jej ale z drugiej mogła mnie wciąż okłamywać. nie byłam teraz pewna niczego. Niepewny grunt pod nogami i droga albo w dół albo niepewna droga w przód. Co wybrać ? Może popełniam błąd, moze zrobie najgorszą rzecz w życiu ale zaufam jej. Przecież ona nie może być aż taka żeby zwalać winę na swoją manager. To by było nienormalne
- Perrie może popełniam błąd ale wierze ci. Naprawdę nie wiem czy robie dobrze bo z twojego powodu przeżywałam najgorsze chwile w życiu
- dziękuję - dziewczyna nie wytrzymała i z radości przytuliła mnie. Nie wiedziałam co zrobić. Czy odwzajemnić to czy mieć ją na dystans
~Perspektywa Harry'ego~
Gdy jesteś z kimś, kto jest dla ciebie całym światem czas się nie liczy. Tak miałem z Dominiką. Jej imienia uczyłem się ponad 2 miesiące ale teraz potrafię powiedzieć je nawet z polskim akcentem. Może to dziwne ale trenowałem to. Impreza Halloween'owa wciąż trwała ale my chcieliśmy być sami. Bez tej całej bandy. Spacer po pustych uliczkach był czymś idealnym. Całą noc spacerowaliśmy, rozmawialiśmy lub po prostu siedząc na jakimś krawężniku całowaliśmy się niczym filmowe nastolatki którzy poczuli chwilę wolności.
- Kocham cię - wypowiadała to słowo nie raz nie dwa. Za każdym razem brzmiało ono inaczej. Bylo czymś co odbijało się echem w mojej głowie i sprawiało że moje ciało przechodziły cudowne dreszcze a sam odpływałem w krainę radości. Zatrzymaliśmy się przy drzewie w pobliżu mojego domu. Jak to ja zawsze mam głupie pomysły
- wchodź - powiedziałem do dziewczyny wchodząc na drzewo
- po co wchodzisz na to drzewo ?
- by pokazać ci coś - zaśmiałem się i skryłem w domku na drzewie który zbudowaliśmy z Li i Amber. Takie dziecięce ale to był nasz zamek w tym domu wariatów
- Harry ? - spytała wchodząc w umorusanym ziemią stroju martwej panny młodej
- nie wchodź
- czemu? - spytała zdziwona
- musze przenieść pannę młodą przez próg
- Harry piłeś coś?
- nie czemu pytasz?
- tak tylko orientuję się w sytuacji - zaśmiała się a ja wziąłem ją na ręce i wszedłem do domku. Na szczęście byliśmy na tyle mądrzy że skonstruowaliśmy go tak by nie przeciekał. Jakby nie patrzeć w Londynie jak i większości Anglii często pada i należy zabezpieczyć się przed wilgocią
- już mylałem że chcesz mnie wykorzystać
- w sensie? - powiedziała podnosząc brew
- no nie wiem zgwałcić mnie
- no wiesz ja zawsze pytam tak jak teraz
- teraz?
- tu i teraz - uśmiechnęła się i wpiła się delikatnie w moje usta - chcę to zapamiętać do końca życia - powiedziała pomiędzy pocałunkami
Dziewczyna zaczyna ale i tak pisze zajebiście. Wiem że niektórzy moga nie chciec na niego wejś rozumie przecież nie zmuszam was tylko proponuje ;)
Ale mówię wam warto ;)
_____________________________________
Jedna z najtrudniejszych rozmów w moim życiu. Nigdy nie sądziłam że będę musiała porozmawiać z moim wrogiem publicznym numer 1 w cztery oczy i to z przymusu ponieważ hałas poza moim pokojem nam na to przeszkadzał. Jak już było dobrze zrobiło się źle, nie żeby coś ale wolałabym nie niszczyć sobie wieczoru
- a więc słucham - powiedziałam z wyższością choć to ja siedziałam a blondynka stała
- wiem że tłumacza się winni ale w tym przypadku winny za to co się wydarzyło nie przyzna się. To nie była moja wina. Znasz naszą manager Darcy ?
- no tak ale co ta bogu ducha winna kobieta ma do tego ?
- właśnie to ona jest winna tego co się wydarzyło
- Perrie dobrze wiesz że musimy jakoś was wypromowac a to znakomity sposób na to byś zdobyła gigantyczną ilość fanów
- ale przez ten sposób ucierpi związek Amber i Zayn'a
- a co mnie obchodzi ta głupia dziewucha! Ważna jesteś ty! X-factor dał wam dużą szansę ale teraz trzeba zrobić coś żeby nie zapomniano o was! A więc teraz musisz robić wszystko żeby ten chłopak był z tobą a nie z nią to jest jeden z najlepszych sposobów promowania się! Randki z gwiazdą! a w dodatku spójrz na tego chłopaka kochają się w nim nastolatki z całego świata i gdy dowiedzą się że jest z jakąś tam Perrie będą chcieli się dowiedzieć kimona jest itd. ciekawość zaprowadzi ich na youtube na wasze filmiki i do posłuchania piosenki i darmowa reklama dziewczyno!
- zależy dla kogo darmowa, mi to nie pasuje
- słuchaj mnie Edwards albo ty albo oni
- nie możesz !
- mogę wszystko. Sfałszowanie dokumentów, podpisu. Wszystko jest do wykonania.
- dalej mi nie wierzysz ? - dziewczyna dała mi do myślenia. Z jednej storny wierzyłam jej ale z drugiej mogła mnie wciąż okłamywać. nie byłam teraz pewna niczego. Niepewny grunt pod nogami i droga albo w dół albo niepewna droga w przód. Co wybrać ? Może popełniam błąd, moze zrobie najgorszą rzecz w życiu ale zaufam jej. Przecież ona nie może być aż taka żeby zwalać winę na swoją manager. To by było nienormalne
- Perrie może popełniam błąd ale wierze ci. Naprawdę nie wiem czy robie dobrze bo z twojego powodu przeżywałam najgorsze chwile w życiu
- dziękuję - dziewczyna nie wytrzymała i z radości przytuliła mnie. Nie wiedziałam co zrobić. Czy odwzajemnić to czy mieć ją na dystans
~Perspektywa Harry'ego~
Gdy jesteś z kimś, kto jest dla ciebie całym światem czas się nie liczy. Tak miałem z Dominiką. Jej imienia uczyłem się ponad 2 miesiące ale teraz potrafię powiedzieć je nawet z polskim akcentem. Może to dziwne ale trenowałem to. Impreza Halloween'owa wciąż trwała ale my chcieliśmy być sami. Bez tej całej bandy. Spacer po pustych uliczkach był czymś idealnym. Całą noc spacerowaliśmy, rozmawialiśmy lub po prostu siedząc na jakimś krawężniku całowaliśmy się niczym filmowe nastolatki którzy poczuli chwilę wolności.
- Kocham cię - wypowiadała to słowo nie raz nie dwa. Za każdym razem brzmiało ono inaczej. Bylo czymś co odbijało się echem w mojej głowie i sprawiało że moje ciało przechodziły cudowne dreszcze a sam odpływałem w krainę radości. Zatrzymaliśmy się przy drzewie w pobliżu mojego domu. Jak to ja zawsze mam głupie pomysły
- wchodź - powiedziałem do dziewczyny wchodząc na drzewo
- po co wchodzisz na to drzewo ?
- by pokazać ci coś - zaśmiałem się i skryłem w domku na drzewie który zbudowaliśmy z Li i Amber. Takie dziecięce ale to był nasz zamek w tym domu wariatów
- Harry ? - spytała wchodząc w umorusanym ziemią stroju martwej panny młodej
- nie wchodź
- czemu? - spytała zdziwona
- musze przenieść pannę młodą przez próg
- Harry piłeś coś?
- nie czemu pytasz?
- tak tylko orientuję się w sytuacji - zaśmiała się a ja wziąłem ją na ręce i wszedłem do domku. Na szczęście byliśmy na tyle mądrzy że skonstruowaliśmy go tak by nie przeciekał. Jakby nie patrzeć w Londynie jak i większości Anglii często pada i należy zabezpieczyć się przed wilgocią
- już mylałem że chcesz mnie wykorzystać
- w sensie? - powiedziała podnosząc brew
- no nie wiem zgwałcić mnie
- no wiesz ja zawsze pytam tak jak teraz
- teraz?
- tu i teraz - uśmiechnęła się i wpiła się delikatnie w moje usta - chcę to zapamiętać do końca życia - powiedziała pomiędzy pocałunkami
DŁUGO PRZEZ WAS OCZEKIWANA TREŚĆ + 18!!!
Nie wiedziałem co w niej teraz drzemie. Każdy ruch był niczym w zwolnionym tępie. Erotyczna wersja Gnijącej panny młodej z rozmazaną charakteryzacją. Dziewczyna samym swoim bytem już mnie podniecała. Kocie ruchy, pocałunki i ocieranie się o mnie nawet w ubraniu podniecały mnie tak że mógłbym wybuchnąć. Powoli zaczęła schodzić ustami po szyji rozpinając moją koszulę i całując każdy milimetr mojego ciała, jej ręce zaczęły schodzić coraz niżej. Rozpieła pasek od spodni i sciągnęła je ze mnie. Jej następną przeszkoda były moje bokserki ale dziewczyna nie miała już nawet ochoty ich ściągać tylko po prostu wyciągnęła go delikatnie masując
- skarbie? - powiedziała a raczej wymruczała
- się jeszcze pytasz - powiedziałem będąc coraz bardziej podniecony. Nigdy żadna a to żadna dziewczyna nie sprawiła że czułem się tak przed stosunkiem. Delikatnie ujęła go w dłoń i zaczęła posuwać nią w górę i w dół. Po pewnym czasie wzieła go do ust. Zaczęła ssać i lizać. Myślałem że po prostu spuszczę sie jej w ustach ale dziewczyna przestała
- kotku - zamruczała całując mnie. Teraz ja wziąłem ją w obroty. Objąłem ją jedną ręką w pasie a druga położyłem na szyi całując jej szyję i pozostawiając na niej malinki. Moje pocałunki niepotrwały jednak długo gdyż zeszłem na dekold w między czasie rozpinając jej suknię na oślep. po chwili dziewczyna została w samej bieliźnie, choć nie wiem czy koronkowe stringi można nazwać tak ogólnie. Widac dziewczyna była przygotowana na to co się dziś wydarzy. Delikatnie ująłem jej piersi i całując ściskałem je. Bawiłem się sutkami a dziewczyna cicho wydawała dźwięki zadowolenia. Lecz na tym nie zaprzestałem. Znów zacząłem schodzic niżej by w koncu dojść do jej czułego miejsca. Zacząłem obdarzać jej kobiecość pocałunkami, lekko przygryzałem a także gdy uznałem że już czas zacząłem penetrowac jej dziurkę językiem. Jej odgłosy były coraz głośniejsze co sprawiało że jeszcze bardziej miałem ochotę nie przerywać. Wciąż drażniłem ją językiem, co chwila całując ale dziewczyna nie wytrzymała
- Harry błagam nie dręcz mnie! - wręcz wykrzyczała te słowa, siadając i dając znak że mam w nią wejść. Wyciągłem rękę po gumki ale dziewczyna mnie zatrzymała - nie chcę stracić dziewictwa z gumką - po jej słowach byłem lekko zszokowany ale otrząsnąłem się i wszedłem w nią delikatnie. Gdy poczułem że dalej już nie potrafię zacząłem wychodzić. I tak w kółko w wolnym tępie ale nie potrwało to długo jak przyśpieszyłem a dziewczyna wręcz jęczała z rozkoszy. Przyznam sam też wydawałem dźwięki. Gdy już nie mieliśmy sił na nic opadłem obok dziewczyny uśmiechając się
- dziękuję skarbie - wyszeptała całując mnie namiętnie w usta
- nie skarbie to ja dziękuję
Londyńskie pogody są godne uznania. Wiecznie deszcz. Nawet teraz gdy ledwo co spacerowaliśmy spełnieni i cali rozpromienieni leje jak scebra. Co prawda można się przyzwyczaić ale to wyczucie czasu bije wszelkie rekordy
- wiesz o czym zawsze marzyłam - powiedziała uśmiechając się
- o mnie? - zażartowałem
- no to co było drugie na owej liście ? - zaśmiała sie po czym musnęła moje usta swoimi
- nie wiem skarbie
- o tym by zatańczyć w deszczu - świtało. Nigdy nie sądziłem że o tej porze dziewczyna zechce tańczyć. Beztrosko wbiegła na ulicę i zaczęła się kręcić. Lecz to co się stało złamało moje serce do końca życia...____________________
Skończyłam!
To jest jeden z tych nielicznych rozdziałów które pisałam z maksymalną weną i zakończyłam pisać z pełną satysfakcją
Mam nadzieję że wy też macie takie odczucie
____________________
Wg. waszych głosów opowiadanie zakończy się na rozdziale 111 ale NW jak to pójdzie. Możliwe ze napiszę więcej moze mniej ale niestety wszystko sie kiedyś końxzy jak napisała Verson. Tak. Verson. Kiedyś była moją znajomą, czasem nazywałam ją przyjaciółką ale niestety teraz nie wiem jak mogę o niej mówić. Dobrze wiem że jej słowa były spowodowane tym że nie wchodzę już na jej bloga ale niestety nie mam jak czytac każdego bloga który jest w internecie. Czasem tak bywa. Wiem że mogę kogoś tym zranić ale postawcie sie w moim miejscu. Nie mam tyle czasu co niektórzy. Mam życie prywatne i nie mam zamiaru olewać życia prywatnego bo niestety to ono kształtuje mnie i moja przyszłość.
____________________
Mam nadzieję że podobał wam się rozdział i zatsawicie jakiś ślad ;)
Zasady ? te same ;)
Mam nadzieję że choć pod koniec opowiadania będę mogła poczytać jakieś miłe słowa ;)
Enjoy and Live while we're young <3
Beigeee <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)