czwartek, 15 marca 2012

Rozdział 15

Obudziłam się w gigantycznym łóżku, nieznajomym mi pokoju ale za to z dobrze znanym mi księciem z bajki, albowiem koło Zayn'a który spał słodko obejmując mnie ramieniem. Szybko zajrzałam pod kołdrę by zobaczyć czy nie jestem przypadkiem naga, po chwili już byłam pewna że nie zrobiłam niczego głupiego wczoraj ponieważ utwierdziły mnie w tym jeansy spoczywające na moim tyłku
- Dzień dobry skarbie - powiedział otwierając oczy i przeciągając się - Długo nie śpisz?
- Dzień dobry kocie - cmoknęłam go w nosek - troszkę - spojrzałam na niego robiąc najsłodsze oczka jakie tylko potrafiłam
- I cały czas tak leżałaś?
- Nie chciałam cię budzić
- Oj Ambey - podniósł się delikatnie i namiętnie pocałował
- Zayn...- zaczęłam
- tak ?
- gdzie my właściwie jesteśmy bo nie przypominam sobie żebym gdziekolwiek wchodziła i żebym zasypiała gdzieś indziej niż samolot
- w naszym nowym domu w Londynie - uśmiechnął się siadając
- A w czyim pokoju?
- Twoim - powiedział to ze spokojem w głosie - a spałem z tobą bo wczoraj kiedy cię kładłem przytuliłaś się mnie tak mocno przytuliłaś  że nie byłem w stanie stanie się uwolnić z twojego uścisku - zaśmiał się - i takim cudem z tobą spałem - wstał z łóżka i ruszył w kierunku wyjścia z pokoju - mój pokój jest na końcu korytarza ostatni na prawo - i zniknął za białymi drzwiami. Ja natomiast wstałam z łóżka i zaczęłam się bacznie przyglądać mojemu pokojowi. Był urządzony w barwach od białego po ciemny brąz wszystko idealnie zaprojektowane i z troską ułożone widać było w tym rękę Gemmy ( mojej i Harrego starszej siostry ). Znała mój styl i nie raz zwędziła mi mój szkicownik w którym kryłam swoje projekty czego się tylko dało. Stamtąd zapewne wzięła pomysł na mój nowy pokój - Dziękuje Gemmo - powiedziałam do siebie w myślach i udałam się do szafy by przebrać się . Gdy złapałam do ręki strój który może przejść udałam się do łazienki wzięłam gorący prysznic i umyłam włosy. Następnie wysuszyłam je, ubrałam się i wyszłam z pokoju w celu zwiedzenia nowego domu. Pierwszym miejscem które chciałam zobaczyć był pokój Zayn'a. Gdy znalazłam dane drzwi zapukałam do nich kulturalnie i czekałam na popularne słowo " proszę " gdy je usłyszłam powoli weszłam do pokoju. Pierwsze wrażenie było: "WOW ! tu jest porządek " potem przeszło mi przez myśl czy nie pomyliłam pokoi ale zobaczywszy półnagiego Zayn'a suszącego ręcznikiem włosy uznałam że to jednak pokój mojego ukochanego. Podeszłam do chłopaka, który rzucił ręcznik na fotel i objął mnie w talii a ja " zawiesiłam " mu na szyi. Po chwili nasze ciała przeniosły się na łóżko oddając się czułościom. Usiadłam na Zayn'ie okrakiem i zaczęłam całować gdy jak zwykle coś musiało przerwać a raczej ktoś. Tym kimś był Louis
- Zayn nie wie... - w tym momencie jego szczęka spokojnie mogła służyć za szufelkę - wow.. chyba przeszkodziłem - ja natychmiast zeszłam z Zayn'a. Speszona pośpiesznie wyszłam z pokoju uśmiechając się do Zayn'a. Nie wiedząc co zrobić ze swoją osoba zeszłam na dół kontynuując moje zwiedzanie. Weszłam do gigantycznego Salonu z olbrzymią plazmą " już wiem gdzie będziemy mecze oglądać "  pomyślałam zadowolona z zakupu chłopców. Następnym miejscem do którego się udałam była kuchnia oczywiście była tam znana wysepka - to pewnie pomysł Lou - pokiwałam  głową. Podeszłam do lodówki i sięgnęłam po sok pomarańczowy, a że nie wiedziałam gdzie są szklanki napiłam się z kartonika. Odstawiłam kartonik na swoje miejsce i wyszłam do ogrodu, w basenie pływał mój brat więc usiadłam na Hamaku. Zaczęłam rozmyślać o wszystkim i o niczym gdy nagle przypomniałam sobie o Tiffany. Gdzie ona jest nie widziałam jej w domu.
- Harry! - krzyknęłam, a on wyszedł z basenu i był ... NAGI!!! Natychmiast odwróciłam się
- Bracie mój drogi! Proszę oszczędź mi tych widoków i zakryj się tam gdzie powinieneś być zakryty! Będę miała przez ciebie koszmary! - krzyknęłam a on jedynie się zaśmiał i stał jak ten paw dumny i blady. Liam na całe szczęście uratował sytuację rzucając loczkowi ręcznik.
- Okryj tę Hazzacondę, bo nasza Amber straci wzrok! - krzyknął Liam następnie chowając się w głębi domu, Harry za to złapał ręcznik i okrył się nim tam gdzie powinien.
- Już ? Zakryłeś to COŚ?!
- ta młoda zakryłem - powiedział a ja się odwróciłam
- nie wiesz gdzie jest Tiffany?
- kto ?
- Tiffany taka blondynka, szczupła, szare oczy - zaczęłam zasypywać go opisem
- dobra ! Skończ ! wiem o kogo chodzi jest w pokoju gościnnym bo ty mądra uwiesiłaś się na Malik'u czym dziewczyna nie spała z tobą
- Głupek - pobiegłam ile sił w nogach do przyjaciółki, ta siedziała na brzegu łóżka serfując po internecie - VAS HAPPENIN!? - krzyknęłam a ta podskoczyła
- gadasz jak ten twój bambus- powiedziała z niezadowolenia
- co jest? - spojrzałam na nią było widać na 1 rzut oka  że coś ją gryzie
- a nic
- no gadaj
- no bo... - ciągnęła
- no bo ... - przedrzeźniałam ją
- Amber !
- no dobra weź to wyduś wreszcie bo mnie tu kurwica zaraz dopadnie
- no bo ja się całowałam !
- I z tego taki problem robisz ?! bo się z kimś cmoknęłaś?
- no ... bo tym kimś był twój brat ...
____________________________________________________
Wiem zaraz mnie zabijecie potniecie i na stosie spalicie bo długo nie dodawałam ale mam problemy związane ze szkolą a także mały brak Veny co widać po rozdziale tandeta!

Dziękuję za 6.000 wejść!!!
a ze jest 6 tys. wejść podnoszę stawkę!
6 komentarzy = new rozdział !

poniedziałek, 12 marca 2012

Rozdział 14

W połowie zaczęłam się martwić gdzie reszta? Gdzie Zayn ? Może coś im się stało? A może fanki próbują ich zgwałcić zbiorowo? Miliony pytań błądziło po moich myślach... Przecież koncert ma się odbyć za 1godzine i 28 minut . Nagle moje rozmyślenia przerwał dźwięk sms-a
" Gdzie jesteście? Koncert zaczyna się za 27 minut a was nie ma! Zayn X" 
Przez ten film zupełnie zapomnieliśmy o przesunięciu koncertu. Biegiem wraz z Harrym ruszyliśmy do Hali. Na szczęście czekały tam na niego ciuchy, więc chłopczyna nie musiał się martwić o strój, gdyby nie miał go naszykowanego pewnie znów biegałby z nieodzianą Hazzacondą, a ja zwracałabym pożywienie z 10 ostatnich godzin błagała Boga o odebranie mi zdolności patrzenia. Ten widok BOLI! I w dodatku miała bym koszmary do końca życia ! A więc powiem jedno : DZIĘKUJĘ CI DOBRY BOŻE ŻEŚ GO ODZIAŁ!. Gdy Hazza łaskawie się zawlekł do Garderoby by go przebrać i wytapetować ^^ Ja uwiesiłam się mojemu chłopakowi na szyję i jak to mówi Tiff  " zaczęłam lizać się z PATAFIANEM " a po mojemu oddać się ograniczonym czułością wraz z moim najdroższym. Wyobraźcie sobie, że po 12 minutach namiętnych całusów i słodkich słówek połączonych z przytulaniem musiałam go oddać tym napalonym 13 latkom! które na jego widok dostają orgazmu wiedząc że i tak z nimi nie będzie i że ma dziewczynę! Nie rozumie ich. Tak... tak... ponownie moje myśli kręcą się wokół nierozumienia istot młodszych, noe ale co ja mam zrobić i myśleć gdy one zachowują się jak się zachowują krzyczą " KOCHAM CIĘ" tylko dlatego że im się gwiazda podoba a na ulicy gdy jakiś koleś koło nich przechodzi to siedzą niczym mysz pod miotłą. Na koncercie każda odważna bo anonimowo wykrzykuje te słowa a na ulicy to by był WSTYD! Tak całkowity bezsens ale spoko ich życie ich decyzje nie do końca zrozumiałe ale ich uszanujmy to chwilą ciszy < cisza> już! gotowe cisza się skończyła. Koniec to kolejny koncert kiedy tak myślę weź się wreszcie za swojego chłopaka uśmiechaj się. Tak Zayn skacze po scenie a ja rozmyślam o głupocie co poniektórych fanek Tak brawo dla ciebie mała pobiłaś swoje najgłupsze myśli które brzmiały " Czy banan umiałby się sam rozebrać " . Tak mój Zayn biega po scenie i co chwila spogląda na mnie tymi pięknymi czekoladowymi oczyma puszczając oczko.Może zabrzmi to głupio ale czuję że to ten jedyny za którego mogę oddać życie skoczyć w ogień i być pewną że dla mnie zrobi to samo. Gdy jest blisko czuję się taka bezpieczna, chciana, kochana i potrzebna. Spojrzałam na Zayn'a oczywiście w momencie śpiewania " cause you've got that " spojrzał na mnie , za każdym razem gdy śpiewają te piosenkę spogląda na mnie czasem pomacha, czasem puści oczko a czasem całusa cały Zayn cały słodki i cały mój. 
-Ej! skończ się tak szczerzyć do tego bambus'a * i pomóż mi ! - spojrzałam na przyjaciółkę która ciągła duży wór 
-Co ty ciągniesz? - spojrzałam zaciekawiona zawartością wora 
-Niespodzianka- spojrzała na mnie z łobuzerskim uśmiechem na ryjcu
-Nie wiem dziewczyno co ty kombinujesz ale ja się na to pisze! - pisknęłam aż z radości i zaczęłam instalować z nią wór nad wyjściem ze sceny, na ziemi za to założyłyśmy  "włącznik machiny śmiechu" tak nazwałam sznurek który zamontowałyśmy przy ziemi. Gdy skończyli śpiewać " Stole my heart" zeszli ze sceny i zaczęła się zabawa Lou z impetem zahaczył o sznurek przewracając się, następnie wpadli na niego chłopcy i cali byli z mąki. Lou w pisk mieszany z śmiechem chłopcy tak samo a ja z Tiff tarzałyśmy się po podłodze ze śmiechu. A co najśmieszniejsze fanki domagały się bisu a więc tym razem na scenę weszło GHOST DIRECTION bez Zayn'a i Harrego którzy nas gonili po hali po chwili gdy nas złapali wprowadzili na scenę następnie przedstawiając nasze dwie jakże ważne dla świata osoby ! Fanki były zdezorientowane gdy dowiedziały się co się stało nie wiedziały czy się na nas drzeć czy bić brawo ponieważ Zayn ciągle mnie przytulał od tyłu opierając brodę na moim ramieniu i w końcu byłam jego dziewczyną i to oficjalnie więc każda jego fanka o tym wiedziała. Na bis chłopcy śpiewali " WMYB". Zayn ciągle mnie przytulał i trzymał za rękę nie pomijając cmokania w policzek, całą piosenkę czułam na sobie zazdrosne spojrzenia fanek które śledziły każdy mój ruch ( pewnie chciały by być na moim miejscu ale nie ma nawet mowy żebym się zamieniła ! ) Po koncercie zmęczone udałyśmy się z chłopakami do obiecanego nam samolotu, który był już wypchany naszymi walizkami . Po 2 minutach lotu zasnęłam w ramionach swojego ukochanego ...
_________________________________________________
Dziękuję za komentarze!
Ten rozdział dedykuję 2 osobom które mają taki przywilej ( albowiem gdyż iż chodzą ze mną do jednej klasy)a tym przywilejem jest czytać rozdziały przedpremierowo  A więc to rozdział Dla pszczółki ( Madzi ) i Kaczuszki ( Martynki ). Dziękuję że pomagacie mi w pisaniu ;**

Mam nadzieję że rozdział się podobał osobiście jestem nim zachwycona! a najbardziej sytuacją z mąką... 
Przepraszam za literówki staram się je poprawiać 
Jeśli chcecie być informowani podajcie tutaj swój nick z Twitter'a lub nr GG 
lub jeśli chcecie sami do mnie napiszcie : 
gg : 7036438  ( przepraszam za wcześniejszy błąd numer GG jest teraz prawidłowy mam problemy z klawiatura i zamiast 6 wskakuje 5 i na odwrót)
TT: @BwDl

Dziękuje wszystkim wiernym jak i nowym czytelnikom ! ;*

Pamiętajcie ta sama zasada! 

5 komentarzy = nowy rozdział 

niedziela, 11 marca 2012

Prezent urodzinowy

Jak wiecie 7 marca miałam urodziny a dziś o czym wiedzą nieliczni miałam imprezkę dla rodzinki i normalnie nie wytrzymuje z radości dostałam najpiękniejszy prezent na świecie ! Albowiem jest to ....






Płyta ONE DIRECTION !!!

Jestem wniebowzięta w kapciach! Ten prezent sprawił mi wspaniałomyślny ( przyszły ) ojczym! Kocham go ludzie! Na początku był tekst " no wiesz młoda ale nie było tej płyty " potem patrze do torebki z prezentem a tam płyta! Myślałam że wdupie lacie ! ( tak gadam z przyjaciółką jestem Ślązaczką więc czasem posługuję się gwarą ) 

A wy co sądzicie ? Jest to najlepszy prezent dla DIRECTIONERKI?

I kolejna sprawa to 5.000 wejść boże jesteście cudowni ! Dziękuje! Kocham was ;*